co dwie patrycje to nie jedna
Zwłaszcza gdy jedna jest fotografem, a druga Panną Młodą. W połączeniu z mega pozytywnym Młodym stworzyliśmy zgrane trio. No nie mogli się ode mnie opędzić, a ja od nich :D
Pozytywna energia bije od tych zdjęć i to właśnie uwielbiam. Pierwszy raz w swojej karierze udało mi się zrobić 3 mini plenery i przygotowania Panny Młodej w JACUZZI. Dziękuję tacie Patrycji bo to był jego pomysł. Będę musiała tego pana chyba zacząć wypożyczać.
Były momenty wzruszeń, ale ten dzień stał głównie pod znakiem radości i dobrej zabawy.
Ceremonia ślubna odbyła się w przeuroczym kościółku w Charbrowie, skąd po sakramentalnym "TAK" pojechaliśmy do klimatycznego i jedynego w swoim rodzaju Pałacu Łebunia.